Opolszczyzna w strefie stanów średnich – rozmowa z wicedyrektorem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu – Piotrem Polusem

Pojawił się już  Raport Biblioteki Narodowej oceniający czytelnictwo Polaków w ubiegłym roku.  Państwo – jako biblioteka wojewódzka – zbieracie i analizujecie dane z bibliotek publicznych naszego województwa.  Jak Opolszczyzna wygląda na tle innych województw, jeśli chodzi o stan czytelnictwa ? Czy ciągle jeszcze można mówić  o specyfice naszego województwa spowodowanej masowymi wyjazdami za granicę  za pracą ?

Odpowiadając na to pytanie, muszę stwierdzić, że w zasadzie jesteśmy „średniakami”.  Pod względem liczby czytelników na 100 mieszkańców z wynikiem 15,7 zajmujemy ósme miejsce wśród 16  województw. Średnia krajowa wynosi 16,4 czytelników na 100 mieszkańców. Przed nami są, m.in. województwa – małopolskie, dolnośląskie, lubelskie, mazowieckie. A za nami podlaskie, świętokrzyskie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie i in.

W wypożyczeniach  na zewnątrz,- stosując nadal terminologię sportową- uplasowaliśmy się dwa miejsca wyżej i z wynikiem  321,7 wypożyczeń na 100 mieszkańców znajdujemy się na 6 miejscu w kraju. Średnia krajowa wynosi  310,0 na 100 mieszkańców.  Wyprzedzamy, np.  takie województwa jak- mazowieckie, małopolskie, dolnośląskie, pomorskie…Tych regionów, które są za nami nie będę już wymieniał.

Odpowiadając na drugie pytanie muszę powiedzieć, że województwo opolskie przez szereg lat cechowało się tym, iż zamieszkiwało w nim faktycznie mniej mieszkańców niż wykazywały to oficjalne  spisy i dane GUS. Sytuacja ta utrzymuje się nadal. Obecnie jednak nie jesteśmy jedyni, bo dołączyła do nas reszta kraju. Z tym, że z Opolszczyzny większość osób nadal wyjeżdża do pracy do Niemiec, a z pozostałych regionów Polski, np. do Anglii. Te wyjazdy mają niewątpliwy wpływ na wielkość czytelnictwa, jednakże nie potrafimy stwierdzić jak duży. Nie znaleźliśmy także sposobu, jak zachęcić osoby udające się za granicę do zabrania lektury ze sobą, ze swojej najbliższej biblioteki.

 

Czy są jakieś  dziedziny działalności bibliotecznej objęte badaniami gusowskimi,  w których liderujemy w Polsce, a przynajmniej jesteśmy w czołówce ?

Liderem nie jesteśmy w żadnym przejawie działalności bibliotecznej objętej badaniami GUS. Najwyższe miejsce, tuż za podium – bo czwarte   zajmujemy  w udostępnieniach na  miejscu na 100 mieszkańców . Wyprzedzają nas województwa : lubuskie, świętokrzyskie  i zachodniopomorskie.

 

Jak prezentujemy się jako województwo,  jeśli chodzi o wyposażenie bibliotek w sprzęt komputerowy,  dostęp do internetu ?

W woj. opolskim na jedną placówkę biblioteczną przypada 4,5 komputera i z tym wynikiem zajmujemy przedostatnie miejsce w kraju. Średnia krajowa to 5,7 komputerów na bibliotekę.Za nami jest tylko woj. podkarpackie. Najwięcej komputerów na placówkę biblioteczną przypada w woj. warmińsko-mazurskim , bo aż 8,1. Natomiast gdy przyjrzymy się jaka  jest liczba komputerów dla czytelników podłączonych do Internetu( w naszym województwie to 60,3 %) okaże się, że pod tym względem mamy czwarte miejsce w kraju. Wytłumaczyć to można tym, że nasza sieć   biblioteczna w większości przypadków znajduje się na wsi lub w małych miastach, gdzie zatrudnia się niewiele osób. Stąd najprawdopodobniej bierze się ten wysoki wynik. W małych organizmach nie ma potrzeby takiego „usprzętowienia” jak w dużych miejskich bibliotekach. Przykładowo w woj. śląskim na bibliotekę przypada 5,9 komputerów, a odsetek komputerów dla czytelników podłączonych do Internetu wynosi tylko 48,6 co sytuuje śląskie na ostatnim miejscu w kraju. Wydaje się jednak, że komputeryzacja bibliotek ma dość luźny związek z wynikami czytelnictwa.

 

W jakich grupach wiekowych czytelnictwo jest największe w naszym województwie?

Do niedawna najwyższe czytelnictwo było w grupie dzieci i młodzieży do lat 15. W niektórych latach odsetek tej grupy wynosił ponad 30 procent. Kilkanaście lat temu liczba czytelników w tej grupie wiekowej zaczęła spadać, ale nadal była najwyższa. Sytuacja się zmieniła w 2013 r., kiedy to po raz pierwszy zarejestrowaliśmy najwięcej czytelników w grupie 25-44 lata. Wyniósł on wówczas 26,3 procent. Od tej pory najwięcej czytelników jest rejestrowanych właśnie wśród ludzi w tym przedziale wiekowym. Można ten fakt wytłumaczyć sytuacją demograficzną i spadkiem zainteresowania książką na rzecz treści internetowych.

 

W raporcie często padają określenie związane z płcią oraz wykształceniem. Jak wygląda to w województwie opolskim? Czy faktycznie jest  tak, że kobiety i  ludzie posiadający wykształcenie wyższe czytają więcej?  Czym to jest spowodowane?

   Niestety  nie dysponujemy narzędziami statystycznymi pozwalającymi stwierdzić, że kobiety czytają więcej niż mężczyźni. Zapewne tak jest, potwierdza to prosta obserwacja i różne badania socjologiczne. Trudno także na podstawie danych którymi dysponujemy odpowiedzieć precyzyjnie na pytanie czy ludzie posiadający wykształcenie wyższe czytają więcej od tych którzy nie legitymują się dyplomem wyższej uczelni. Spośród naszych czytelników największą grupę stanowią uczniowie, bo ponad 47 procent, następnie osoby pracujące ,ok.32 procent i tzw. pozostali 21 procent. Od kilku lat GUS nie zbiera danych dotyczących studentów, robotników, rolników, pracowników umysłowych etc.

  

Od kilku lat Ministerstwo Kultury wspiera m.in. biblioteki publiczne w zakupie książek, przekazując coroczne dotacje na zakup zbiorów. Na jakiej zasadzie były dotychczas przyznawane te środki ?

W dużym skrócie wygląda to tak. Środki na zakup nowości wydawniczych otrzymujemy z  Ministerstwa od 2000r. W tym czasie kilkakrotnie zmieniane były zasady zakupu książek do bibliotek. Zaczynaliśmy centralnym zakupem, który prowadziła dla wszystkich placówek Wojewódzka  Biblioteka Publiczna w Opolu. Trzeba było zebrać zamówienia z bibliotek, ogłosić przetarg, przyjąć wszystkie książki, rozdzielić, sporządzić specyfikacje , zapakować i dostarczyć do bibliotek. Książki były ewidencjonowane w inwentarzach depozytowych. Ta forma zakupu była najtrudniejsza. W kolejnych latach modyfikacjom podlegały różne elementy. Pierwszą zmianą było odejście od centralnego zakupu. Wnioski składały biblioteki indywidualnie, ale wszystkie wnioski były sprawdzane przez nas. Zmianom podlegał także kształt wniosków. Z zakupu wyłączono te biblioteki, które nie miały osobowości prawnej. Do zakupu usiłowano włączyć biblioteki szkolne. Obecnie szkoły kupują książki w ramach Priorytetu 3, który jest składową  „ Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa”. Ostania zmiana jest związana z wkładem własnym biblioteki, który z roku na rok ma być większy. W tegorocznym naborze wkłady własne będą obliczane „wg zamożności gmin” i będą kształtować się na poziomie od 30% do 40% całości zadania.

Od lat stałym elementem jest algorytm naliczania środków. Biblioteki otrzymują pieniądze na zakup książek wg kryterium demograficznego (1/3 środków) i liczby czytelników (2/3 środków). WBP może utworzyć fundusz rezerwowy w wysokości 5% przypadających na województwo, który może być wykorzystany przez biblioteki, które np. dotknęła klęska żywiołowa – pożar, powódź itp.

 

Od tego roku zmienia się sposób naliczania dotacji ministerialnej. Na czym ma polegać ta zmiana  i co będzie ona w praktyce oznaczała dla np. naszej biblioteki ? Czyli czy dostaniemy więcej czy mniej pieniędzy ?

Pieniędzy powinno być o 1 500000 zł więcej dla całej Polski. Wydaje się, że  mimo spadku liczby czytelników i zmniejszenia liczby ludności ,na woj. opolskie przypadną nieznacznie wyższe środki. W sumie wszystkie biblioteki aplikujące o pieniądze na zakup książek otrzymają prawdopodobnie podobne kwoty jak w 2015 r. To co mówię jest trochę jak wróżenie z fusów, bo dopiero po podpisaniu przez ministra odpowiednich dokumentów dowiemy się ile mamy pieniędzy i wg jakich zasad będziemy je liczyć. Pewne jest tyko to, że wkłady własne będą wyższe. Ministerstwo dąży bowiem, aby udział Państwa i samorządów był taki sam, czyli złotówka do złotówki

Czytaj ciąg dalszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *