Walentynki z E.L.James

1

 

 

Zbliżają się Walentynki. Z tej okazji chcemy wam zaprezentować sylwetkę pisarki, która o miłości musi wiedzieć naprawdę wiele, skoro udało jej się jedną miłosną historią podbić świat, zarabiając przy tym olbrzymie pieniądze. Oto jakie informacje udało nam się zebrać na temat autorki książek o Anastasii Steele i Christianie Greyu – E.L.James.

Wykształcenie jest ważne

E.L.James jest córką szkockiego kamerzysty i gospodyni domowej, Chilijki z pochodzenia. W jej rodzinnym domu w pobliżu Londynu zawsze zwracano uwagę na konieczność rzetelnego wykształcenia, stąd od najmłodszych lat uczyła się w prywatnych szkołach dla dziewcząt. Na studia wybrała historię na uniwersytecie w Kent.

Początkowo pracowała jako sekretarka w Narodowej Szkole Filmowej i Teatralnej w Beaconsfield, później jako scenarzystka i kierownik produkcji filmowych.

Po co komu pseudonim?

Za literackim pseudonimem E.L.James kryje się Erika Lena Mitchell. Jak sama przyznaje użyła pseudonimu, bo kiedy pojawiła się jej pierwsza książka jej dzieci – dwóch chłopców – były jeszcze nastolatkami. Istniała obawa, że nie będą mieli łatwego życia wśród rówieśników w szkole,  kiedy wyjdzie na jaw, o czym pisze ich matka.

E.L.James jest żoną pisarza Nialla Leonarda, autora przede wszystkim scenariuszy filmowych, ale też i dwóch powieści.

Początki nigdy nie są łatweDSC00745

Za powstaniem historii o Christianie Greyu stoi fascynacja sagą „Zmierzch”. Po obejrzeniu filmu, E.L.James zamówiła przez internet wszystkie części sagi. A potem – w zaledwie trzy tygodnie – napisała opowiadanie zainspirowane sagą, które zamieściła początkowo na stronie internetowej dla fanów „Zmierzchu”. W miarę, jak rosła popularność tej historii autorka przeniosła je na własną stronę, a już za moment zgłosiło się do niej niszowe australijskie wydawnictwo Writer’s Coffe Shop, które zaoferowało wydanie książki. Drukowano ją jednak tylko na zamówienie. Sprawa nabrała rozpędu, kiedy prawa do książki odkupiło wydawnictwo Vintage. Od tego momentu o książce zaczęło się robić naprawdę głośno.

Sukces

Prawdziwe pieniądze i ogromną popularność przyniosła jej trylogia Greya, sprzedając się na całym świecie w ponad 125 mln egzemplarzy.  Wydana w kwietniu 2012 r. pierwsza część, już pod koniec wakacji pobiła dotychczasowy sprzedażowy rekord, należący do ostatniej części „Harrego Pottera”.

W 2012 r. James została umieszczona na liście magazynu „Time” 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie.

W tym samym roku za „Pięćdziesiąt twarzy Greya” otrzymała nagrodę National Book Award.

DSC00747Ogromne pieniądze i sławę przyniosły też ekranizacje filmowe powieści: „Pięćdziesiąt twarzy Greya” okazał się wielkim hitem, bowiem film o budżecie 40 mln dolarów zarobił 570 mln dolarów , czyli 14 krotność włożonych środków. Trochę gorzej wyglądała już sytuacja przy ekranizacji „Ciemniejszej strony Greya”, tu bowiem wyjściowy budżet filmu – 55 mln dolarów przyniósł zysk „zaledwie” siedmiokrotny. Przypomnijmy, że reżyserem drugiej części trylogii był James Foley – znany z ekranizacji „House of Carts”.

W ogniu krytyki

Nie wszyscy ulegają zachwytom nad książkami E.L.James. Autorka na szczęście ma dystans do własnej twórczości, w jednym z wywiadów uczciwie przyznała: „przecież wiem, że to grafomania”.

Życie po Greyu

Coś, co miało być trylogią – wciąż pączkuje. Właśnie w Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa Sonia Draga kolejna książka pt.”Mroczniej: ciemniejsza strona Greya oczami Christiana”. Autorka twierdzi, że nie mogła nie zareagować na błagania czytelniczek, ją samą kusiło też, by całą historię pokazać z perspektywy mężczyzny. Trudno się dziwić, że E.L.James  stara się z sukcesu powieści wyciągnąć maksimum korzyści. Ogromne pieniądze przynoszą nie tylko dochody z ekranizacji, ale też ze sprzedaży różnych produktów sygnowanych autorską marką, jak np. erotyczne gadżety czy składanki z tzw. muzyką pościelową.

W 2017 r. E.L.James była na 9 miejscu na liście najlepiej zarabiających pisarzy z dochodem rocznym 11,5 mln dol.

Jak deklaruje w wywiadach – ma w szufladzie jeszcze kilka powieści, które wymagają jedynie drobnych przeróbek.valentines-day-3126232_960_720

 

Tuż przed Walentynkami w polskich kinach pojawi się ekranizacja „Nowego oblicza Greya”, trzeciej części trylogii. Z pewnością będzie to dla wielu z nas okazja do sięgnięcia po ekranizowaną książkę, w bibliotekach pojawią się nowi czytelnicy zwabieni jej lekko skandalizującą aurą. Być może dla wielu będzie to pierwsza książka przeczytana od lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *