Nie pies, nie kot, a wydra

Pisarze mają swoich pupili: ulubiony pies czy kot często przechodzi do historii literatury uwieczniony na kartach opowiadania lub powieści. Jednak niektórym literatom przydarzyły się nieco bardziej ekscentryczne zwierzątka, bądź to ze świadomego wyboru, bądź z zupełnego przypadku.

Oto kilka przykładów.

 

wiewiorkaFlorek i Sorek na Kossakówce

Pierwszą wiewiórką, która pojawiła się w domu Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej był Florek. Przyszła pisarka otrzymała go w prezencie w latach 20-tych XIX wieku. Wiewiórka, jak przystało na prawdziwego przyjaciela pod nieobecność swej pani przestała jeść z rozpaczy, co niewątpliwie świadczyło o jej głębokim przywiązaniu. Ostatecznie jednak wybrała życie na wolności w bielańskim lesie wśród wiewiórczych współbratymców. Florkowi Maria Pawlikowska poświęciła wiersz, zatytułowany – a jakże-  „Wiewiórka”:

 

„Drzewny pajacyk, Florek,/ Wiewiórka/ O oczach Włocha, a brzuchu Turka,/ O uszach diabła, ruchach wariata,/ Komik, filozof i akrobata….To raz mi na głowie/ Z uporem siedział,/ Loki rozrzucał? I burzył przedział,/ To mnie obiegał/ Prędko, radośnie,/ Jak zwykł przebiegać/ Po dębie, sośnie/ Dając mi znowu lekcję zabawy:/ Jak serce leczyć,/ Od smutku zbawić/ I całym sobą  szaleć w rozpędzie,/ Bez troski o to,/ Co dalej będzie./ Skakał-/ (Patrzyłam, co znowu rozbije?)/ Po czym mnie/ Długo całował w szyję,/ Przyjmując wzajem moje pieszczoty:/ Usta na oczach wypukłych, złotych…/ A pyszczka jego dar przyjacielski/ Był upojeniem rajskim, anielskim….”

 

Po stracie Florka Maria Pawlikowska-Jasnorzewska otrzymała w prezencie drugą wiewiórkę, którą nazwano Sorkiem. Sorek towarzyszył swej pani w wyjazdach nie tylko do Zakopanego, ale i do Francji. Miał dość wykwintne upodobania, bowiem – jak pisze poetka w liście do matki – jadał francuskie rogaliki popijane mlekiem. Uwielbiał szczotkowanie i głaskanie, za co rewanżował się „uważnym słuchaniem” wierszy z łapkami złożonymi na brzuchu. 1.

Sorek zakończył swój wiewiórczy żywot przytrzaśnięty drzwiami przez siostrę poetki – Magdalenę Samozwaniec. Utrata Sorka była tak dotkliwa, że Pawlikowska więcej domowych zwierzątek już nie miała.

 

wydraRobak w łóżku u Paska

Pamiętacie z XVII- wiecznej literatury postać Jana Chryzostoma Paska i jego pupilkę, wydrę o mało wdzięcznym imieniu – Robak?

Oswojone zwierzątko łasiło się do swego pana niczym pies, spełniało wszystkie polecenia, za co jego pan pozwalał mu spać w swoim łóżku. Wydra bowiem nie tylko czuwała nad jego snem, ale i budziła go, gdy był pijany i miał problemy z powrotem do domu. W podróży wydra była niezwykle użyteczna: kiedy był problem ze zdobyciem pożywienia łowiła ryby w stawie, przynosiła je swojemu panu. Wszystkie te wyjątkowe zalety stały się przyczyną zguby przesympatycznego zwierzątka. Król Jan III Sobieski, który usłyszał o wyjątkowych walorach wydry pana Paska zapragnął ją mieć. A jak wiadomo – królowi się nie odmawia. I tak wydra znalazła się w Wilanowie, nie na długo jednak, bo mimo sympatii dla polskiego króla, któremu dawała się głaskać, w końcu uciekła. Błąkającego się po polach zwierzaka zastrzelił przypadkowy dragon.

Jan Chryzostom Pasek w swoich „Pamiętnikach” chwalił się także tym, że – podobnie jak wydry- potrafił tresować także inne dzikie zwierzęta: kuny, zające, lisy.

 

krukLola i Grip w literaturze

Niewiele osób wie, że Karol Dickens był posiadaczem kruka o imieniu Grip. To on stał się najpierw bohaterem jednego z opowiadań pisarza, a potem inspiracją do słynnego wiersza Edgara Allana Poe’go pt.”Kruk”

„Szarpię okno – nic! – a potem z wielkim szumem i trzepotem/Kruk postawny wszedł do środka, zwiastun dawnych, świętych dni./Ni dzień dobry, ni ukłonu, tylko wzleciał bez pardonu,/Jakby był u siebie w domu, nad komnaty mojej drzwi./Na Pallady siadł popiersiu, które strzegło moich drzwi./Przyszedł, wzleciał, siadł i tkwi. /Był mój gość ebonitowy tak dostojny i surowy,/Żem uśmiechnął się wbrew sobie i tak mówię, czyniąc skłon:/”Chociaż łeb twój łysy nieco, widać żeś jest nie byle co./Groźny, górny i złowrogi – skąd przybywasz? Jak cię zwą?/Czy z plutońskich brzegów nocy tu przybywasz? Jak cię zwą?”/”Nevermore!”, powiada on.”

 

Kruk Dickensa znany był ponoć ze swej bystrości, był tzw. gadającym ptakiem, bo umiał kilka wyrazów i zdań.  Po śmierci Gripa pisarz zlecił wypchanie zwierzęcia. Do dziś można go zobaczyć w bibliotece w Filadelfii, w czytelni rzadkich książek.

Z krukiem przyjaźnił się także inny pisarz -Truman Capote. Jego kruk o imieniu Lola stała się również bohaterką autobiograficznego opowiadania, w którym autor opowiada m.in. o rosnącym przywiązaniu do ptaka.

 

miśNiedźwiedź pokojowy

Lord George Byron – przedstawiciel epoki romantyzmu kochał psy, ale kiedy na stancji w Cambridge okazało się, że przepisy nie pozwalają na ich trzymanie musiał pomyśleć o innym pupilu. Kupił sobie mianowicie niedźwiedzia, o którym przepisy już nie wspominały. Mieszkał z nim w akademiku przez wiele lat. W swojej posiadłości w Newstead Abbey miał natomiast istną menażerię: wilka, żółwia, konie, jeże, koty, małpy.

W dość dziwnym towarzystwie pomieszkiwał także Stanisław Wyspiański. W centrum Krakowa, tuż pod Wawelem w kamienicy z rodziną mieszkała koza, która dostarczała świeżego mleka do codziennych posiłków. Koza przywędrowała do Krakowa z żoną Wyspiańskiego – Teofilą.

 

homarNa spacer z homarem

Francuski poeta – Gerard de Nerval, członek paryskiej cyganerii był performerem i ekscentrykiem. W 1850 r. zasłynął spacerem w Ogrodzie Luksemburskim z … homarem ciągniętym na niebieskiej wstążce. Jak twierdził: homar jest lepszym towarzyszem spacerów niż pies, który szczeka, ma też inne zalety, jest spokojny i poważny, w końcu „zna tajemnicę morskich głębin”. 2. Spacer Nervala miał charakter happeningowy, chodziło o  zamanifestowanie własnych poglądów, o pewną parodię sposobu zachowania przedstawicieli burżuazyjnego świata, którym rządzi pieniądz.

 

Przypisy:

  1. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i wiewiórka Sorek, http://www.cafeanimal.pl/artykuly/do-poczytania/Maria-Pawlikowska-Jasnorzewska-i-wiewiorka-Sorek,1953 [dostęp: 22.05.2017]
  2. Kaczyński M.,Spacer z homarem, http://zmemlani.pl/spacer-z-homarem/ [dostęp: 22.05.2017]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *