Czy książki będą tańsze?

W ostatnich dniach przez internet i prasę przetacza się dyskusja o tzw. jednolitej cenie książki. O co chodzi, komu ma służyć owa regulacja i z jakiego powodu wzbudza tak wiele emocji?

Dla pana, pani, społeczeństwa…

3Jak alarmują statystyki, czytelnictwo w Polsce jest na katastrofalnie niskim poziomie i od lat notuje tendencję spadkową. Na 20 kwietnia Biblioteka Narodowa zapowiedziała konferencję prasową, w trakcie której zamierza przedstawić wyniki badania czytelnictwa za rok ubiegły, ale trudno oczekiwać optymistycznych wieści. Wszyscy wiedzą, że czytamy coraz mniej. Pytani o przyczyny specjaliści wymieniają  na jednym oddechu kilka powodów, w tym m.in. fakt, że książka jest relatywnie droga. Za droga na kieszeń przeciętnego Polaka. Czy jest tak istotnie? A jeśli rzeczywiście, to co można zrobić, by cenę książki obniżyć?

Popatrzmy najpierw na zestawienie opublikowane niedawno przez Gazetę Wyborczą1., a obrazujące, co składa się na cenę książki, którą musimy wysupłać z portfela w księgarni. W cenie książki najwyższą pozycję stanowi zarobek księgarni – ok.33% ( przy czym jest to wartość, od której zawsze naliczany jest rabat dla czytelnika), prawie 30% stanowią koszty druku, redakcji, grafiki, 13% to koszty wydawcy, 12% zarobek hurtowni, zaledwie 6,5% to wynagrodzenie autora i ok.5% to podatek VAT. Kto chciałby oddać swój kawałek tortu, by było taniej i by Polacy chętniej kupowali książki?

5Rozwiązania systemowe

Część czytelników rezygnuje z wersji papierowych książek korzystając z e-booków. Niestety ich cena również pozostawia wiele do życzenia. Polski Trybunał Konstytucyjny złożył wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z sugestią obniżenia podatku VAT, który w przypadku e-booków wynosi 23%, do 5% obowiązujących na pozostałe książki. Niestety, wniosek został odrzucony, uznano bowiem, że dostarczanie e-booków jest usługą, i jak na inne usługi obowiązywać je musi wyższa stawka podatku. Sprawa nie jest jednak definitywnie zamknięta: sama Unia Europejska widzi konieczność rozmowy na ten temat.

Innym pomysłem jest projekt ustawy o jednolitej cenie książki przygotowany przez Polską Izbę Książki, złożony do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podobne rozwiązania stosowane są już we Francji, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii. Projekt nie jest rządowy, ani nowy, był już w Sejmie w 2014 r.(wniesiony przez PSL). Tym razem jednak Minister Gliński wydaje się być jego zwolennikiem, jak sam mówi „projekt ma jego wsparcie i cieszy się jego sympatią. – Projekt został złożony już jakiś czas temu. Ja go wydobyłem, bo uważałem, że jest warty dyskusji”2.

Ustawą w wojny rabatowe

1Projekt zakłada, że to wydawca ustalałby cenę książki (jeszcze przed rozpoczęciem sprzedaży) i drukował ją na okładce oraz wpisywał do specjalnego rejestru. Byłaby ona niezmienna przez rok. Rabat, jakiego można udzielać kupującemu nie mógłby być większy niż 5%. Dlaczego rabat jest na tak niskim poziomie? Ponieważ miałby to być faktyczny upust, jakiego można udzielić klientowi. Dziś nagminna jest sytuacja, że nowości w dniu premiery sprzedawane są już z 20-30 procentowym rabatem w stosunku do ceny widniejącej na okładce. Sytuacja jest zupełnie kuriozalna „Proszę pokazać nowy model samochodu, garnitur czy kieckę w pięciu różnych cenach w tym samym czasie, chwilę po wprowadzeniu tych produktów na rynek”3., mówi Beata Stasińska, doświadczony wydawca. Taka praktyka jednocześnie powoduje, że wydawcy zawyżają ceny książek, by „pokryć” te zniżkę. Mówi się o „wojnach rabatowych”, w których wydawcy konkurują w wysokości rabatu, a jednocześnie tracą zupełnie rozeznanie, ile są w stanie rzeczywiście zarobić na książce.

Projekt podzielił ludzi związanych z rynkiem książki. Zdaniem jego zwolenników:

  • ceny po wprowadzeniu ustawy spadną, bo wydawcy (przez pierwszy rok) nie będą mogli stosować wysokich rabatów
  • książka jako dobro kultury nie może być traktowana jak każdy inny towar na wolnym roku, wymaga opieki ze strony państwa. Wydawnictwa niszowe potrzebują wsparcia, a nie twardej konkurencji pieniądza. Ustawa im to zapewni.
  • ustawa powstrzyma upadek małych księgarni, które przegrywają obecnie konkurencję z udzielającymi ogromnych rabatów dużymi sieciami
  • wpłynie znacząco na zwiększenie bezpieczeństwa prowadzenia biznesu związanego z rynkiem książki (zysk będzie bardziej przewidywalny)

Przeciwko projektowi są małe wydawnictwa, księgarnie internetowe, zwłaszcza te ostatnie straciłyby najwięcej na wprowadzeniu nowych regulacji. Wśród argumentów podnoszone są następujące kwestie:4

  • dla klienta pozbawionego dużych rabatów, faktycznie książka będzie droższa w zakupie
  • wzrost cen książek spowoduje dalszy upadek małych księgarń
  • projekt przewiduje, że jeśli książki nie będzie w księgarni nabywca może zażądać jej sprowadzenia: zapłaci wówczas nie tylko stałą cenę, ale i dodatkowo koszty związane z jej dostarczeniem,
  • książki zniknęłyby z sieci dyskontowych (Lidl, Biedronka) i hipermarketów (Auchan), bo nie będzie im się opłacało sprzedawać towaru bez promocji
  • nowości książkowe będą przeceniane dopiero po roku, klienci zniechęceni wysoką ceną -nie kupią nowej książki i nie będą chcieli czekać 12 miesięcy na rabat. Spowoduje to dalszy spadek czytelnictwa i sprzedaży książek, jak miało to miejsce m.in. w Izraelu

Może zamiast komentarza jeszcze jeden cytat z wypowiedzi Beaty Stasińskiej: „Nie ma takich ustaw, które zmusiłby ludzi do czytania książek. To wymaga długofalowych, rozpisanych na dekady działań, współpracy wszystkich podmiotów: od autorów, rodziców, nauczycieli począwszy, a na wydawcach, księgarzach i bibliotekarzach skończywszy”.4.

Przypisy:

  1. Miączyński P., Spadają nakłady książek, spada  czytelnictwo, http://wyborcza.pl/7,75248,21587676,spadaja-naklady-ksiazek-spada-czytelnictwo-a-ksiazki-drozeja.html   [dostęp: 18.04.2017]
  2. Minister broni projektu o jednolitej cenie książki,   https://www.wprost.pl/kraj/10048415/Minister-broni-projektu-o-jednolitej-cenie-ksiazki-Nie-jest-bardzo-opresyjny-sa-5-procentowe-widelki.html    [dostęp: 18.04.2017]
  3. Tubylewicz K., Ustawa o książce: argumenty kontra tupet,  http://krytykapolityczna.pl/archiwum/felietony-archiwalne/katarzyna-tubylewicz/ustawa-o-ksiazce-argumenty-kontra-tupet/ [dostęp: 18.04.2017]
  4. Diduszko-Zyglewska A., Polska nie czyta: rozmowa z Beatą Stasińską,  http://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/polska-nie-czyta-rozmowa-z-beata-stasinska/  [dostęp: 18.04.2017]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *