Z podszeptu młodszej siostry – rozmowa z Milą Rudnik, autorką książki „Miłość przychodzi z deszczem”

okładka 2W lipcu 2015 roku  spełniło się jedno z marzeń Mili Rudnik, na rynku pojawiła się debiutancka powieść autorki pt. Miłość przychodzi z deszczem. Książka cieszy się dużą popularnością i uznawana jest za bardzo udany debiut. Autorka odpowiedziała nam na kilka pytań i potwierdziła informacje, że możemy spodziewać się kolejnej książki.

 

Mila Rudnik to….

Mila Rudnik: Początkująca autorka z marzeniami.

Proszę powiedzieć, jak to się stało, że zaczęła pani pisać?

Przypadek. A właściwie mały duszek, który tak długo szeptał mi do ucha, że w końcu musiałam coś z tym począć. Zabić albo posłuchać:-) W związku z tym, że kocham moją młodszą siostrę, nie miałam innej możliwości niż zabrać się do tworzenia tekstu.

dziewczynaZ zawodu jest pani ekonomistką. Pomogło to w pisaniu, a może w wydaniu książki?

Zawód został wybrany z powodów praktycznych, ale pracowałam w różnych miejscach, nie zawsze związanych z moim pierwotnym zawodem. W życiu z pewnością wiedza ekonomiczna jest pomocna, ale podczas pisania? Nie wydaje mi się.


Każdy z pisarzy ma swój gatunek, czy pani już zdecydowała, że będzie to powieść obyczajowa?

Myślę, że tak. Kolejna powieść, którą piszę, również ma taki charakter, chociaż bohaterowie pochodzą z zupełnie innego środowiska niż postacie z Miłość przychodzi z deszczem. Nie posiadali wsparcia rodzinnego, nie wychowali się pod kloszem. Od najwcześniejszych lat zetknęli się z trudnościami, których dziecko nie powinno doświadczać. Pytanie jak sobie poradzą w dorosłym życiu?

napisSpodziewała się pani, że debiutancka powieść Miłość przychodzi z deszczem będzie sukcesem?

A jest sukcesem? Miło mi to słyszeć:-) Wiem, że książka podobała się wielu osobom, ale myślę, że do sukcesu jeszcze mi daleko.

Proszę powiedzieć debiutującym autorom, jak napisać swoją pierwszą książkę, która będzie sukcesem.

Sama chciałabym to wiedzieć, ale niestety, nie posiadam takiej recepty. Można tylko pisać i trzymać kciuki, że się uda. Nie wiem czy zawsze pomaga, bo od czasu do czasu wysyłam kupon Lotto i trzymanie kciuków nie pomogło:-)

Popularność ma swoje wady i zalety. Jak to wygląda u pani?

Nie jestem osobą popularną. To dopiero jedna książka, która zobaczyła światło dzienne. Drugą poprawiłam tyle razy, że nadal jestem w połowie, zamiast ją skończyć. Piszę pod pseudonimem, co zapewnia mi anonimowość w moim rodzimym mieście.

Czyli nikt nie zna pani tożsamości?

Przyznaję się do siostry, albo siostra do mnie. Zależy jak na to spojrzeć:-) Nie jest to wielka tajemnica:-)

Kopia okładkaWiele osób uznaje że Marek i Marcin wzbudzają negatywne emocje, taki był zamiar?

Nie dzieliłam postaci na tych dobrych  i na tych złych. To nie western:-) Chciałam stworzyć bohaterów z krwi i kości, z wadami i zaletami. Pokazać, że dobrzy ludzie też potrafią podejmować złe decyzje i jak potrafią one niszczyć życie. Nie zawsze można odciąć się od przeszłości grubą kreską i udawać, że ona się nie wydarzyła. Nasza przeszłość jest w nas. Zawsze.

W powieści pojawiają się trudne decyzje życiowe, które są na skraju norm moralności. Skąd pomysł na taką fabułę?

Pomysł po prostu się pojawił. Kłamstwo, które niszczy rodzinę i rzutuje na przyszłość wielu osób. Również tych, które żyją w nieświadomości. Wiedzą, że ich życie się zmienia, ale nie wiedzą dlaczego. Tak jak w życiu – nasze decyzje dotyczą nie tylko nas samych.

Kiedy pojawi się następna książka?

Nie wiem, bo wciąż ją piszę. Liczę na to, że skończę ją do połowy roku, a co potem? Znów będę trzymać kciuki:-)

tytułPisanie to główne zajęcie czy robi to pani „po godzinach’?

Oczywiście, że po godzinach:-) Nie traktuję tego jako pracy, zarabiam na życie, chodzę na siłownię, biegam, spędzam czas z rodziną, a jak czas pozwala – siadam i piszę.

Czy poza pisaniem ma pani inne pasje?

Tak, w tej chwili bieganie. Pływałam, póki basen nam „nie padł”, ale od września tego roku ma zostać uruchomiony nowy, więc z pewnością do tego wrócę. Dużo czytam, lubię dobre filmy, szydełkuję.

Jaką literaturę pani preferuje i czy mogła by pani coś polecić naszym czytelnikom?

Kocham fantasy, więc przede wszystkim Frank Herbert, Brandon Sanderson, Joe Abercrombie. Lubię też  kryminały – Stieg Larsson, Tess Gerritsen, Joanna Chmielewska. Dobry horror – to przede wszystkim King i Lovercraft. No i moja ulubiona autorka – Olga Rudnicka:-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *