Po co pisarzowi pseudonim?

1Sporo szumu w literackim świecie wywołało odkrycie, iż jeden z najbardziej płodnych pisarzy młodego pokolenia – Remigiusz Mróz wydał książki, również kryminały, pod pseudonimem, tworząc w tym celu fikcyjną postać autora polsko–farerskiego: Ove Logmansbo. Pomysł stworzenia swego literackiego alter ego nie jest nowy, sam Remigiusz Mróz powołuje się na Stephena Kinga, który część swoich książek opublikował pod nazwiskiem Richarda Bachmana, ciekawa jednak wydaje się motywacja do takiego działania oraz okoliczności, jakie należy przedsięwziąć, by sprawa jak najdłużej pozostała tajemnicą. Czasem jest to misternie utkana historia, ale jak przyznają znawcy tematu w dzisiejszych czasach niezwykle trudno jest utrzymać tajemnicę. I może właśnie o taki „kontrolowany wyciek informacji” chodzi?

Historia literatury pełna jest przypadków, kiedy pisarze nie publikowali utworów pod własnym nazwiskiem, lecz sięgali po pseudonim lub kreowali nową postać. Jaka motywacja przyświecała takim poczynaniom? Postanowiliśmy przywołać kilka mniej lub bardziej znanych historii.

Literacki kanibalizm”

Wspomniany już Stephen King wymyślił Richarda Bachmana, bo w czasach, kiedy zaczynał swą literacką karierę przyjęte było, że pisarz nie wydaje więcej niż książkę rocznie. A ponieważ jego książki powstawały nie dość, że na bieżąco, to jeszcze kończył wcześniej rozpoczęte projekty, stworzył więc Bachmana, bo jak sam mówił: „był to dla mnie jedyny sposób, żeby wydawać dwie książki rocznie”. Pod tym pseudonimem 3ukazało się kilka powieści, jedna nawet ze zdjęciem autora na okładce (w rzeczywistości była to podobizna agenta literackiego Kinga). Do zdemaskowania Kinga przyczynił się księgarz z Waszyngtonu, który przeprowadził własne śledztwo i w liście do Kinga powiadomił go o swoim odkryciu. Sprawa została opisana potem w „Washington Post”, ponieważ King zgodził się udzielić księgarzowi obszernego wywiadu. Tym sposobem tajemnica wyszła na jaw.1.


Cudowna lekkość anonimowości

Powszechnie znany jest również przypadek Joanne Rowling, która – mając już za sobą sukces książek o Harrym Potterze – postanowiła napisać książkę dla dorosłych. „Wołanie kukułki” ukazało się pod nazwiskiem Roberta Galbraitha, który jak wynikało z notatki biograficznej jest mężczyzną urodzonym w 1968 r., ojcem dwójki dzieci, i który to po latach służby w wojsku i ochronie postanowił zostać pisarzem. Dziennikarskie dociekania doprowadziły jednak do tego, że autorka musiała wyznać prawdę. Co zwróciło uwagę dziennikarzy? Między innymi, sposób opisu damskich ubrań, obcy zupełnie mężczyźnie. Rowling wyznała w jednym z wywiadów: „… bycie Robertem Galbraithem było takim wyzwalającym doświadczeniem. Cudownie było publikować bez tego całego szumu i oczekiwań, no i ta czysta przyjemność z otrzymywania opinii pod innym nazwiskiem”.2. Ujawnienie prawdziwego autora spowodowało, że powieść wskoczyła na pierwsze miejsce sprzedaży Amazona.

Być mężczyzną, być mężczyzną…

5Drobny myk wykonała autorka już przy publikacji książek o Harrym Potterze. Wobec kłopotów ze znalezieniem wydawcy zasugerowano jej, by skróciła imię do inicjału – ukrywając w ten sposób płeć autora. I tak książki ukazały się pod nazwiskiem J.K. Rowling, przy czym drugi inicjał odnosił się do imienia jej babci, bo Rowling drugiego imienia po prostu nie ma.3.

O tym, że łatwiej jest publikować pod męskim nazwiskiem doskonale wiedziała także Aurora Dudevant, znana w świecie literackim jako George Sand. Do XIX wieku kobiety w literaturze były raczej inspiracją dla męskiej twórczości jako muzy lub ozdoby salonu literackiego, same co najwyżej mogły pisać listy lub romantyczne wiersze w pamiętnikach. Nie traktowano by poważnie kobiety jako redaktorki w gazecie czy autorki powieści. Stąd w tamtych czasach przyjmowanie męskiego pseudonimu pozwalało uniknąć łatwego szufladkowania, podszytego lekceważeniem określenia literatura kobieca.4.

Szczęśliwi posiadacze wielu talentów

Charles Lutwidge Dogson był angielskim matematykiem, profesorem Oxfordu, autorem około 250 prac z takich dziedzin jak matematyka, logika, kryptografia. Jednak wszystkim znany jest jako Lewis Carroll, bo taki pseudonim przyjął podpisując swe dokonania artystyczne (poza literaturą zajmował się także fotografowaniem i malowaniem portretów). Jego „Alicja w krainie czarów” i jej kontynuacja „Po drugiej stronie lustra” przyniosły mu sławę większą niż dorobek w naukach ścisłych. Jednak Dogson nigdy nie przyznał się, że jest tym znanym pisarzem, podobno nawet zaprzeczał, że ktoś taki w ogóle pracuje w jego biurze, kiedy przychodziły listy adresowane na Carrolla.5.

Niektóre pseudonimy stały się na tyle popularne, że czasem nawet nie wiemy, że nie są prawdziwym nazwiskiem. Większość osób jest przekonanych, że popularna autorka kryminałów – Joanna Chmielewska publikowała pod prawdziwym nazwiskiem. A przecież w rzeczywistości nazywała się Irena Barbara Kuhn, pracowała jako architekt. Prawdziwą popularność jednak przyniosły jej powieści sensacyjne i kryminalne, pisane od lat 60-tych, które zostały przetłumaczone na 8 języków. W jednym z wywiadów pisarka przyznała, że zmuszona była pisać pod pseudonimem, ponieważ mąż, z którym była właśnie w trakcie rozwodu nie życzył sobie, by szargała jego nazwisko literaturą z nie najwyższej półki.6.4

A pamiętacie jak naprawdę nazywał się Jan Brzechwa, jeden z najpopularniejszych autorów książek dla najmłodszych? Jan Wiktor Lesman z wykształcenia był adwokatem, ze specjalizacją prawo autorskie i tylko w tej dziedzinie występował pod prawdziwym nazwiskiem. Pisząc teksty dla dzieci używał swego najbardziej znanego pseudonimu: Jan Brzechwa, ale inne jego aktywności również sygnowane były osobnymi pseudonimami: Szer-Szeń, Inspicjent Brzeszczot. Podobno pseudonim „Brzechwa” wymyślił mu jego kuzyn – Bolesław Leśmian.7.

Znacie jeszcze inne spektakularne przypadki, kiedy pisarski pseudonim przykrył sławą prawdziwe nazwisko pisarza ?

 

 

Przypisy :

1. Richard Bachman [online]. Wikipedia : wolna encyklopedia, 2016-10-27 04:18Z [dostęp: 2017-03-10]. Dostępny w Internecie: //pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Richard_Bachman&oldid=47327652

2. J.K.Rowling wydała powieść kryminalną pod pseudonimem, http://booklips.pl/newsy/j-k-rowling-wydala-powiesc-kryminalna-pod-pseudonimem-po-zdemaskowaniu-ksiazka-stala-sie-bestsellerem/[dostęp:2017-03-10]

3. Fedorowicz M., Wstyd, strach, pycha, zwątpienie, czyli po co komu pseudonim?, http://kulturawplot.pl/2013/06/21/literackie-pseudonimy-skad-sie-wziely/ [dostęp:2017-03-10]

4. Świerczyńska D., Pseudonim, czyli kto jest kim, http://archiwum.wiz.pl/1997/97113500.asp [dostęp:2017-03-10]

5. Fedorowicz M., Wstyd, strach, pycha, zwątpienie, czyli po co komu pseudonim?, http://kulturawplot.pl/2013/06/21/literackie-pseudonimy-skad-sie-wziely/ [dostęp:2017-03-10]

6. Rudź A., Pseudonimy pisarzy, .http://blog.gandalf.com.pl/pseudonimy-pisarzy-powody-sa-zaskakujace/ [dostęp:2017-03-10]

7. Jan Brzechwa [online]. Wikipedia : wolna encyklopedia, 2017-02-03 20:19Z [dostęp: 2017-03-10]. Dostępny w Internecie: //pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Jan_Brzechwa&oldid=48421050

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *