O miłości

Zbliżają się Walentynki, wielkie komercyjne święto miłości. Dlatego też dzisiejszy post chcieliśmy poświęcić – a jakże – miłości. Do książek.

Bibliofilstwo (słowo stanowiące zlepek dwóch wyrazów gr. biblios, czyli książka oraz phileo – kocham) oznacza zamiłowanie do książek połączone z ich kolekcjonowaniem oraz rzeczową wiedzą, a co za tym idzie niejednokrotnie z działalnością popularyzatorską lub naukową.

Bo to się zwykle tak zaczyna…

staraBibliofilstwo nie jest prehistorycznym przeżytkiem. Jest zjawiskiem rozwijającym się od stuleci, ale wciąż silnie obecnym w naszej kulturze. Jak to się zaczyna? Na przykład w ten sposób: lubimy fantastykę, więc zaczynamy gromadzić książki polskich autorów, z czasem – jeśli dysponujemy odpowiednimi funduszami, wolnym czasem i samozaparciem – jesteśmy w stanie stworzyć zbiór naprawdę unikatowy. Im głębiej angażujemy się w temat, tym bardziej oryginalne książki zaczynają się pojawiać w naszym zbiorze: pierwsze wydania, kompletne serie wydawnicze, edycje konkretnej oficyny, wszystkie prace wybranego ilustratora. Miłośnicy książek budują swe księgozbiory nadając im indywidualny, wyjątkowy charakter.

Na przestrzeni wieków kolekcje bibliofilskie tworzono kierując się różnymi kryteriami; często gromadzono książki zapisane na ręcznie czerpanym papierze, zdobione bogatymi rycinami, oprawiane w artystyczne oprawy lub kierując się ich tematyką. Pamiętać też należy, że im mniejszy nakład danego tytułu, tym większa jego wartość.

obrączkaBibliofilstwo sięga starożytności, kiedy to możni lub uczeni zbierali książki. Do pierwszych bibliofilów można zaliczyć króla Asyrii – Assurbanipala, który w Niniwie zgromadził potężną bibliotekę. Za twórcę samego terminu bibliofilstwo uznaje się kanclerza na dworze króla Edwarda III – Richarda de Bury. Był on nie tylko autorem traktatu o miłości do ksiąg „Philobiblion” – przetłumaczonego także na język polski, ale i prawdziwym bibliofilem z kolekcją książek wypełniającą cały dom.

Bibliofilstwo również w polskich warunkach rozwijało się imponująco. Polscy biskupi, magnaci, humaniści gromadzili własne zbiory książek, stanowiące niezwykle wartościowe kolekcje. Na części z nich oparto późniejsze biblioteki publiczne.

Ekslibris, czyli znak bibliofila

Dawne książki były drogie, czasem ich wartość mogła być równa majątkowi ziemskiemu, dlatego też stosowano różne sposoby zabezpieczenia przed kradzieżą. Jednym z nich były ekslibrisy. Słowo ekslibris pochodzi z łaciny (ex libris – z ksiąg) i oznacza znak własnościowy, którym była najczęściej graficznie skomponowana kartka z napisem (imię nazwisko, bądź nazwa instytucji) lub symbolem (herb, gmerk) wskazująca właściciela książki. Naklejano ją zwykle na wewnętrznej stronie okładki. Ekslibris artystycznie wykonany podnosi dodatkowo walor estetyczny książki.

Zaklęcia, choć nie do końca miłosne…

pentelkaStosowano również specjalne przestrogi i zaklęcia skierowane przeciwko osobom niszczącym książki lub złodziejom, zwanym dawniej „książkołapami”. Często były one wbudowywane w sam ekslibris. Nie sposób odmówić sobie przyjemności przytoczenia kilku z nich (pominęliśmy te naprawdę grozę budzące):

Kto kart zagina, czy latem czy wiosną, Niech uszy mu długie, jak osłu wyrosną!

Kto książki mi łamie i kart wydziera, Ten śmiercią najsroższą niech prędko umiera!

Kto książki złośliwie mi kradnie lub psuje, Niech diabeł go porwie i srodze katuje!


Komiliton
, czyli co każdy bibliofil wiedzieć powinien

Są pojęcia bez znajomości których bibliofil nie jest prawdziwym bibliofilem. Biały kruk, rękopis, iluminacja, pierwodruk, inkunabuł to terminy, które dla większości nie brzmią tajemniczo. Ale już zmyszenie, komiliton, faksymilia, cymelia, kapitałka stanowią wiedzę specjalistyczną, dostępną prawdziwym znawcom tematu. Jeśli pojęcia są wam znane, możecie sobie pogratulować głębokiej znajomości tematu. Specjalny słowiczek pojęć bibliofilskich dostępny jest pod tym adresem: http://www-old.inib.uj.edu.pl/prace_studentow/zakon_bibliofilski/slowniczek.htm


Meandry miłości

Biświecabliofilstwo, jak każda pasja może niekiedy zawędrować na manowce. Bibliomania to jeden z objawów w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym polegający na obsesyjnej namiętności do kolekcjonowania książek
rzadkich lub efektownych bez względu na ich wartość intelektualną czy użytkową. Bibliomania prowadzi w skrajnych odmianach do oszustw, kradzieży, a nawet zbrodni, wszystko w celu uzyskania upragnionej książki. Encyklopedia Wiedzy o Książce wspomina o dwóch takich przypadkach. Znawcom literatury pewno nie obca jest postać Bibliomana stworzona przez Charlesa Nodiera, Bibliofil wykreowany przez francuskiego pisarza to dziwak i szaleniec, wyobcowany, żyjący we własnym zamkniętym świecie.

Z miłości do książek

Wracając do współczesności chcemy przypomnieć, że bibliofilstwo nie musi być tylko pasją, zajęciem po godzinach. Osoby kochające książki szukają takiego sposobu na życie, by stale być blisko książek. O zawodach związanych z książką pisaliśmy już tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *