Bez czytelników pisarz nie istnieje… – o pisaniu i czytaniu z pisarką Martą Fox

klub twórczego pisania

22 lutego w naszej bibliotece odbędą się warsztaty literackie dla młodzieży, które poprowadzi znana pisarka, autorka książek dla młodzieży, ale i dla dorosłych – Marta Fox. W związku z tym poprosiliśmy o kilka ogólnych rad dla początkujących autorów, które mogą pomóc w debiucie, w symbolicznym „wyjściu z szuflady”. Więcej o technikach pisania, o budowaniu postaci, o ważności pierwszego zdania i o odpowiedzialności za słowo dowiecie się już  podczas warsztatów.

Zgłaszajcie swój udział już dziś ( tel. 77 482 32 25 w.29 lub e-mail: promocja@mbpkk.pl), bo liczba miejsc jest ograniczona!

 

Czy – parafrazując klasyka – pisać każdy może?

Marta Fox: Pisać każdy może, śpiewać też, ale nie każdy będzie koncertował. Jedni mają zdolności do układania rymowanych wierszyków na urodziny i z innych okazji. Z tego bardzo się cieszą jubilaci, co nie znaczy, że są to teksty mające walory literackie i nadające się do druku. Ale czy to znaczy, że nie warto ich pisać? Warto, bo mają wartość emocjonalną i cieszą. Pisania można się nauczyć. Można stać się dobrym rzemieślnikiem, a to bardzo dużo.

Dlaczego tak ważne jest, by dobry pisarz znał literaturę, czytał mnóstwo cudzych tekstów? 

Bo czytanie to fruwanie. To poznawanie innych światów, bogacenie słownictwa, podpatrywanie warsztatu. Każdy chciałby żyć wedle najlepszych wzorców. A jednocześnie po swojemu. Tak samo jest z czytaniem. Dzięki lekturom wyrabiamy sobie smak literacki, potrafimy odróżnić dobrą literaturę od byle jakiej.

Jest Pani uznaną pisarką, ma Pani swój gwarantowany „przepis” na dobry literacko tekst?

Recepty uniwersalnej nie ma. Ale są różne „przepisy”. Najlepiej napisana rzecz nie gwarantuje jednak tego, na czym wszystkim w dzisiejszych czasach zależy, czyli sukcesu. Lepiej więc nastawić się na to, że pisanie będzie przygodą. Wówczas nawet bez szumnego sukcesu, satysfakcja pozostanie.

Warsztaty literackie prowadzi Pani w Kędzierzynie-Koźlu nie po raz pierwszy. Z jakimi oczekiwaniami przychodzą na  nie uczestnicy?

W skrytości ducha oczekują pochwał. Każdy lubi być chwalony, dostrzeżony, wyróżniony. Oczekują też zachęty. Stawiają pytanie, czy warto pisać dalej? To błędne podejście. Jeśli jest w kimś taka potrzeba, nie warto o to pytać, tylko wziąć się do pracy. Bo bez pracy nie ma kołaczy. Pisz godzinę dziennie, codziennie, radzę, a sam zobaczysz, czy warto. Czytaj, by się rozwijać.

Wydaje się, że dziś równie istotna jak dobrze opowiedziana historia, niezbędna jest  umiejętność jej wypromowania. Co radzi Pani młodym ludziom, o nieznanym nazwisku – jak zacząć? Jak „wyjść z szuflady”?

Po prostu wyjść. Nabrać odwagi. Spotykać się z innymi piszącymi, rozmawiać o książkach, dzielić się wrażeniami, wzajemnie czytać swoje teksty, odwiedzać literackie portale, czytać gazety o książkach. Pisać dziennik. Założyć blog. Ale bez systematyczności, codziennego czytania i pisania nie ma co marzyć o tym, że będzie się zauważonym. Na świecie co 3 sekundy wychodzi książka. W sieci jest mnóstwo blogów. Trzeba zdobyć grono swoich czytelników. Bez czytelników pisarz nie istnieje. Aby to się udało, trzeba być ciekawym człowiekiem. Radzę więc nie myśleć o promocji, tylko inwestować w swój wewnętrzny rozwój.  Bo najpierw trzeba mieć co promować, by promować.

Pisarz to zawód niezwykle elitarny, ale obrosły też w stereotypy, wylansowane głównie przez amerykańską kinematografię. Czy łatwo jest być pisarzem w Polsce?

Tak, to prawda. Jednym ze stereotypów jest to, że pisarz długo śpi. I właściwie nie pracuje, bo nie chodzi do pracy. A przecież niewielu jest takich pisarzy, którzy utrzymują się z pisania. Większość wykonuje jakiś zawód, a pisze w tzw. nadgodzinach. Np. wybitny pisarz Jorge Luis Borges był bibliotekarzem, do końca życia dyrektorem biblioteki. Inni byli księgowymi, nauczycielami. W Polsce dzisiaj łatwiej zadebiutować, wydać książkę. Ale niezwykle trudno utrzymać się na rynku czytelniczym. To tak jak z piosenkarzami, czasem ktoś zabłyśnie, ma swoje pięć minut. I po trzech latach już nikt o nim nie pamięta. W tym właśnie jest problem, jak być pisarzem długodystansowym. Jak to zrobić, by mieć czytelników i by czekali na każdą następną książkę. Ciekawa jestem, co na to pytanie odpowiedzą mi młodzi adepci pióra.

 

Marta Fox – polska poetka, powieściopisarka i eseistka.  Wydała ponad 40 książek : powieści, opowiadań, tomików poetyckich, esejów. Laureatka licznych nagród, w tym m.in : Zasłużony dla Kultury Polskiej (2006), Nagroda Marszałka Województwa Śląskiego za osiągnięcia w literaturze (2014), dwukrotna nagroda Polskiej Sekcji IBBY (1995 i 2000). Więcej informacji na stronie autorkihttp://www.martafox.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *